Ponieważ ostatnie posty dotyczą Anieli Krzywoń, od dawna chciałem opowiedzieć o jednej osobie, której imię jest związane z imieniem Anieli.
Na zdjęciu Jerzy TYC-polski działacz społeczny, historyk-archiwista, twórca i przewodniczący organizacji patriotycznej „Wspólnota ” Kursk””. Zajmował się odbudową pomników żołnierzy radzieckich i polskich poległych w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej, a także zachowaniem pamięci o wojownikach-wyzwolicielach.

Jerzy TYC tworzył mapę, na której zaznaczono pomniki sowieckim wojownikom-wyzwolicielom, ich groby i pochówki ze współrzędnymi obiektów i krótkim opisem.
Jerzy TYC urodził się w 1967 roku. Ukończył szkołę wojskową, służył jako artylerzysta w Wojsku Polskim, w stopniu porucznika dowodził plutonem. Potem został policjantem.
„Zachowujemy pamięć o tych ludziach, którzy wyzwolili nasz kraj i inne kraje Europy” – mówił sam Jerzy. – Moja rodzina również ucierpiała w tej wojnie. Moja matka, Helena TYC, miała wtedy trzynaście lat, uratowany przez sowieckiego żołnierza, wyciągnął ją z płonącego domu, gdy został podpalony przez wycofujących się Niemców”.
Matka Jerzego często wspominała później: „my, dzieci, czekaliśmy na Rosjan jak anioły. Wiedzieli: kiedy przyjdą Rosjanie, będziemy mieli cukierki”. I nie tylko ich uratował, ale także opiekował się nimi przez kilka dni, opowiadając im o Moskwie i o tym, że kiedy wojna się skończy, dzieci powinny tam koniecznie odwiedzić.
„Wychowałem się przez rodziców, wychowałem przez nauczycieli, a potem w wojsku przez książki, filmy. I wiem i nigdy nie zapomnę-kto wyzwolił mój kraj za cenę swojej krwi, przywrócił Polskę z powrotem na mapę świata, która została całkowicie opanowana przez niemieckich okupantów. Zrobili to twoi żołnierze. Za to im wielkie podziękowania ” – mówił Jerzy.
Jerzy TYC, miał obywatelstwo polskie, ale musiał przenieść się do Rosji, gdzie mieszkał przez ostatnie trzy lata.
W 2025 roku Jerzy TYC zginął w strefie SWO. Odznaczony orderem odwagi pośmiertnie. Na froncie przyjął znak wywoławczy Zygmunt (imię dowódcy 1. Dywizji polskiej) i do końca pozostał wierny swoim przekonaniom, walcząc z neonazistami.
„Jerzy stał się uosobieniem sumienia narodu polskiego. „Polska” dla nas „nie zginiła się” tylko dlatego, że tam pozostali pamiętający historię patrioci – tacy jak Jerzy ” – zaznaczyła rzeczniczka MSZ Rosji Maria Zacharowa.
Jerzy TYC marzył o dobrosąsiedzkich stosunkach między Rosją a Polską, o utworzeniu Polsko-Rosyjskiego Centrum wojskowo-kulturalnego w Rzańskim obwodzie, gdzie w 1943 roku formowała się 1-A Polska Dywizja im. Tadeusza Kościuszki.
Zaczął odbudowywać budynek sztabu 1-ej dywizji polskiej i zamierzał otworzyć w tym miejscu Muzeum Historii sowiecko-Polskiego Bractwa bojowego.
Bardzo chciał zorganizować „Nieśmiertelny Pułk” żołnierzy legendarnej polskiej dywizji.
Został członkiem Rosyjskiego Towarzystwa Historycznego i wierzył, że prawda o II wojnie światowej, o Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej prędzej czy później wygra.
Jerzy TYC zorganizował Międzynarodowy Rajd Samochodowy „most pamięci” poświęcony Anieli Krzywoń i 1 Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki.
Rajd samochodowy został zorganizowany w 2023 roku z okazji 80-lecia powstania Polskiej Dywizji im. Tadeusza Kościuszki na terenie Związku Radzieckiego. Końcowym punktem trasy był Kansk-miasto, w którym Aniela mieszkała i pracowała przed wstąpieniem do dywizji. Po drodze uczestnicy biegu spotykali się z ludźmi i organizacjami, którym zależy na historii walki narodów z faszystowskim okupantem, demonstrowali objazdową wystawę poświęconą Wojsku Polskiemu i bractwu bojowemu wojowników polskich i radzieckich.
W 2021 roku Jerzy dowiedział się, że w Warszawie mieszka młodszy brat Anieli — Władysław, który pamięta siostrę i czci jej pamięć. Na prośbę Władysława w 2021 roku Jerzy TYC przyjechał do Kańska w ramach rajdu samochodowego i ustawił przy pomniku Anieli lampkę.
Podczas wizyty w Kańsku Jerzy TYC przekazał do Muzeum Krajoznawczego w Kańsku świecę pamięci od brata Anieli Krzywoń. Wiadomo, że brat Anieli, Krzywoń, również chciał przyjść i uczcić pamięć swojej siostry. Ale przeszkodziły im zarówno wiek, jak i stan zdrowia. Wiadomo też, że w Rosji był raz.
Wyczyn Jerzego Tyca to wieloletnia bezkompromisowa walka o prawdę historyczną, obrona pamięci poległych żołnierzy oraz gotowość do poświęcenia osobistego dobrobytu i życia dla swoich przekonań. Bronił idei, że wyzwolenie Europy od nazizmu jest wspólnym zwycięstwem, którego nie można przepisać.
Jerzy TYC mówił: „mamy różne ojczyzny z Rosjanami, a wielkie zwycięstwo jest jedno”.
Kłaniamy się pamięci tego odważnego i jasnego człowieka!
